Komenda na dziś – „DO RĘKI”

 

Dla mnie osobiście ta komenda jest bardzo ważna z uwagi na to, że mój wzrok jest kiepski. Ale mniejsza z tym. Łatwiej jest mi bawić się z psem jeśli podaje zabawkę do ręki, niż mam jej szukać po podłodze, często z mizernym skutkiem. Przydaje się również w wielu sytuacjach na co dzień np. gdy coś upadnie, kiedy Kamaro chce przynieść kapcie, itp. Komenda jest dość łatwa do nauki pod warunkiem, że jesteśmy bardzo cierpliwi. Niektórzy podczas zabawy używają haseł „puść” bądź „zostaw”. Jak zwał tak zwał, ale mnie raczej chodziło o to by psiak podawał mi przedmioty, jeśli nadejdzie taka potrzeba. Więc w naszym przypadku komenda „do ręki” i „puść” to dwa zupełnie różne polecenia, a Kamaro stał się moim małym pomocnikiem.

Gest i komenda słowna

Najlepiej uczyć jej podczas zabawy – zwłaszcza aportowania. Kiedy pupil wraca z zabawką wysuwamy do niego dłoń i wypowiadamy komendę „do ręki”. A co z reguły robi pies?

  • rzuca swoją zdobycz i czeka na nasz ruch

W tej sytuacji pokażmy psu o co nam chodzi. Weźmy zabawkę do ręki wypowiadając komendę i odłóżmy ją, a następnie czekamy na ruch psa. Początkowo każdą próbę podania zabawki nagradzamy. Z czasem podnosimy poprzeczkę i dajemy psu smakołyk tylko wtedy, gdy zabawka znajdzie się w naszej ręce. Czworonóg będzie próbował tak długo, aż mu się w końcu uda. Cierpliwości.

  • daje zabawkę, ale nie chce jej puścić

W tym przypadku nie siłujemy się z nim i nie wyrywamy zabawki z pyszczka. Psiak z pewnością uzna to za formę zabawy, a przecież nie o to nam chodzi. Poczekajmy aż zostawi zabawkę na podłodze. Możemy ją wówczas podotykać i zostawić w spokoju. Robimy to tak długo, aż w końcu pies odda nam swoją zabawkę zniecierpliwiony i gotowy do zabawy. Nauczenie Kamara tej komendy zajęło mi sporo czasu, a technikę ćwiczeń opracowałam sama, gdyż nie znalazłam żadnych pomocnych informacji na ten temat. Wszystko da się zrobić jak tylko się chce. A Ja lubię wyzwania.