Pies świątecznym prezentem

child-1007806_1280 Wielkimi krokami zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. W głowach rodzą się pomysły na prezenty pod choinkę – „A może by tak kupić dziecku psa? Od dawna o nim marzyło.” A może to my sami, a nie nasza pociecha, chcieliśmy mieć czworonoga? Nadchodzące Święta to przecież doskonały pretekst. Pamiętajmy, że pies to nie maskotka lecz żywe zwierzę, które ma uczucia. Nie pobawimy się nim chwilę, a potem odłożymy na półkę. Obdarowując kogoś szczeniakiem, w pakiecie dołączamy odpowiedzialność za żywą istotę na wiele lat. Czy nasz bliski jest na to gotowy? Czy należycie zajmie się psem? Czy jest świadomy obowiązków, wynikających z posiadania zwierzaka?

Przez pierwszych kilka dni jest wspaniale. Wszyscy zachwycają się nowym lokatorem –małym, ślicznym, uroczym i słodkim szczeniaczkiem. Psiak dostaje dużo ciepła i to mu wystarczy, aby być szczęśliwym. Czas pędzi nieubłaganie. Magia świąt wkrótce  mija i wracamy do codzienności. Dochodzimy do wniosku, że pies zaczyna się nam nudzić lub staje się problemem. Zadajemy sobie pytanie: „Co z nim zrobimy?”  Uważamy, że najprostszym wyjściem z tej sytuacji jest pozbycie się go (wyrzucenie jak zepsutą zabawkę). Bez świadków, skrupułów i wyrzutów sumienia. Nawet nie mamy odwagi osobiście oddać go do schroniska, tylko podrzucamy psiaka pod bramę, przywiązujemy do drzewa czy wywozimy do lasu. Czy na pewno jesteśmy ludźmi? Czy pomyśleliśmy przez chwilę jak sobie poradzi bezbronny, zagubiony pies na mrozie, pozostawiony sam sobie? Oczywiście nie wszyscy tak postępują. Ale naprawdę tak się dzieje i dla takich ludzi nie mam szacunku. Bo nic ich nie usprawiedliwia.

Co roku w styczniu do schronisk przyjmuje się 30% więcej zwierzaków niż w innych miesiącach. Recz jasna nie przychodzą tam same, lecz są znajdowane na ulicy czy też przywiązane do drzew. Z ciepłego, przytulnego domu trafiają do małych, zimnych klatek, gdzie nie są same (są inne psiaki), nikt ich nie przytuli i nie będą miały komu sprawiać przyjemności. Bo Ci, którym zaufali wyrzucili ich ze swojego życia. W takich warunkach, gdzie dodatkowo pies odczuwa ogromny stres, zaczyna tracić odporność i po kolei łapie wszelkie choroby. Często sama tęsknota potrafi być przyczyną śmierci. Zastanówmy się więc dwa razy, zanim zniszczymy czworonogowi życie.

Nie łatwo pisać na tak trudny i smutny temat. Ale chcę uświadomić osoby zamierzające podarować „żywy prezent”, co może się stać z niechcianym psiakiem czy też innym zwierzakiem. A taki psiak, który trafia do schroniska, nie prędko na nowo zaufa człowiekowi.

animal-welfare-1116205_1280
  • Katarzyna

    Pies to nie zabawka tylko żywe stworzenie, istota która tak jak my ma uczucia, a na dodatek zdana jest na człowieka. Kupno/zabranie zwierzaka ze schroniska powinno być naprawdę przemyślane, a nie robić za chwilową zachciankę. Pozdrawiam, K!