Psie buziaki

Nam ludziom pocałunki kojarzą się z okazywaniem uczuć, ale czy pies myśli tak samo? Kiedy szczenię jest głodne liże swoją matkę po pysku, by ta zwróciła mu częściowo przetrawiony pokarm (mam nadzieję, że mój psiak nie oczekuje ode mnie tego samego). Dla nas wydaje się to niesmaczne, ale dla psa to normalne. Z kolei psiak, który liże swojego właściciela po twarzy czy też rękach okazuje szacunek, oddanie i sympatię. Przecież nie zawsze chodzi tylko o jedzenie. Psie lizanie oznacza również przywitanie, podziękowanie itp. Ale tak naprawdę my sami uczymy psa znaczenia pocałunków. Często jest tak, że własnego pupila traktujemy jak małe dziecko (przytulamy go i całujemy). Kojarzy to jako miły gest w jego stronę. Więc i on pragnie sprawić nam przyjemność, zwłaszcza jeśli zauważy, że nam się to podoba. White dog kissing it's owner lying on the grass Psy tak jak i ludzie rozróżniają smaki (słodki, słony, gorzki i kwaśny) dzięki receptorom znajdującym się na czubku języka. Nic dziwnego, że lubią smak naszej skóry (zwłaszcza pot) czy ust, na których mogą znaleźć delikatny posmak ostatniej potrawy. Pies doskonale wie u kogo i na co może sobie pozwolić. Wiele osób uważa, że lizanie przez psa jest niehigieniczne i że możemy zarazić się różnymi bakteriami czy chorobami. Oczywiście ryzyko zawsze istnieje choć sądzę iż szybciej zarazimy się czymkolwiek poza domem (np. w szpitalu)  niż złapiemy coś od naszego czworonoga. Wniosek jest prosty – kto nie lubi być lizany przez psa niech tego unika.

Mój labek to całuśnik i obserwując go przez tyle czasu nauczyłam się znaczenia poszczególnych buziaczków.

  • Wstawaj!

Rano kiedy dzwoni budzik Kamaro zrywa się na równe nogi i przystępuje do pobudki. Nie wiem dlaczego, ale zawsze zaczyna ode mnie. Liże mnie po twarzy i szyi dopóki nie wstanę, a następnie maltretuje swojego pana. Tu jednak buziaki nie wchodzą w grę tylko szalona poranna zabawa.
  • Dziękuję

Bardzo często po zabawie czy po udanym wyżebraniu jedzenia ze stołu mój psiak liże mnie po dłoniach. To takie urocze…
  • Cześć

Po powrocie do domu Kamaro wpada w radosny szał. Biega (nie zatrzymując się chyba, że w coś uderzy), skacze, podgryza i liże wszystko po czym się da. Jeszcze nie widziałam psa, który aż tak się cieszy.
  • Pobaw się ze mną

I to właśnie są najczęściej występujące pocałunki. Gdy zasiadam przed telewizor czy komputer długo nie muszę czekać, aż mój mały wariat przyjdzie z zabawką w pysku, wepchnie mi ją do ręki i zacznie lizać. Nie mówię już o napadzie lizania, kiedy nie reaguję na jego zaczepki.

Sama też nauczyłam mojego pupila komendy „buziaczek”. Na jej hasło Kamaro wysuwa pyszczek tak aby mnie dotknąć. Czasem stosuje ją jako pochwałę przy zabawie (jeśli oczywiście siedzę na podłodze i jestem w jego zasięgu). Może i nie jest to specjalnie twórcza sztuczka, ale jednak dość miła dla nas obojga.

A wasz pies, kiedy to robi?