Wakacje z psem czy bez?


Wakacje to jeden z najgorszych okresów dla czworonogów i  nie chodzi tu o wysokie temperatury. „Problem” pojawia się wówczas, gdy planujemy urlop i nie wiemy co zrobić ze swoim pupilem. Decydując się na psa, decydujemy się na wspólne spędzanie większości czasu – w tym wakacji. Pies to nie przedmiot, który pozostawiamy w domu lecz żywe stworzenie, które potrzebuje stałego kontaktu z człowiekiem. Jeśli więc odpowiednio dobierzemy rasę do swoich możliwości, będzie nam łatwiej wszystko zaplanować. Bo mając psa, zazwyczaj urlop układamy właśnie pod niego.

Mamy kilka możliwości do wyboru, by podczas urlopu, nasz pupil czuł się bezpiecznie i był pod dobrą opieką. Oczywiście wiele zależy od budżetu, jaki możemy przeznaczyć na ten cel, ale z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.

 
  • Nie ma to jak wspólne wakacje
 
Nie ukrywam, że ta opcja jest najkorzystniejsza dla obu stron. Pies będzie zadowolony z całodobowej obecności swojej rodziny, a my będziemy mieć pewność, że naszemu pupilowi nie stanie się krzywda. Ponadto wspólne wakacje z psem zmuszają nas do większej aktywności i spędzania czasu na świeżym powietrzu. Tak więc jeżeli tylko mogę, zabieram swojego labka wszędzie tam gdzie się da.

Decydując się na urlop z psem powinniśmy poszukać miejsca noclegowego, w którym akceptuje się zwierzęta. Warto wcześniej zadzwonić i upewnić się, czy aby na pewno nasz pupil, będzie mile widziany. Często bowiem zdarza się, iż mimo adnotacji „zwierzęta mile widziane”, właściciel nie zgadza się na przyjazd psa z różnych względów. Oczywiście jak to zawsze bywa, pensjonaty, pola namiotowe czy hotele, będą naliczały odpowiednią opłatę za pobyt czworonoga (zależnie od jego wielkości), a cena często jest absurdalna – zwłaszcza w hotelach, gdzie za dziecko płaci się mniej niż za psa. Z czego to wynika? Chyba tylko z tego, że pies ma cztery łapy. W zależności od miejsca (kemping, kwatera, hotel,  itp.) cena za czworonoga waha się od kilku do nawet kilkudziesięciu złotych, choć niekiedy zdarza się, że za psa nie płaci się NIC. Musimy być również przygotowani na to, że nie wszędzie wpuszczą nas z psiakiem (plaże, górskie szlaki, muzea itp.). Dlatego warto wcześniej usiąść i na spokojnie zaplanować wspólną wycieczkę, aby nikt na tym nie ucierpiał, a obie strony były zadowolone i czerpały z wolnego jak najwięcej. Pies nie stanowi problemu, jeśli tylko odpowiednio podejdziemy do tematu.

 
  • Wśród rodziny bądź przyjaciół
 
To właśnie ta grupa jest najczęściej wybierana do opieki nad naszymi milusińskimi. Zazwyczaj są to osoby, które pies dobrze zna i chętnie z nimi zostanie na jakiś czas (nie będzie się stresował). Taka opcja nie nadszarpnie naszego budżetu, a w podziękowaniu za opiekę wystarczy drobny upominek z udanego urlopu.

 
  • Psi hotel
 
Hotele dla zwierząt są coraz bardziej popularne, choć niektóre z nich nastawione są wyłącznie na ilość przebywających gości, niż na jakość ich obsługi, warunków czy opieki. Bo jak np. dwoje opiekunów zajmie się dajmy na to 15 psami, gdzie w ofercie mowa jest o dwóch godzinnych spacerach? Jest to fizycznie niemożliwe. Jeśli chcemy umieścić swojego pupila w hotelu, powinniśmy najpierw pojechać do niego, spotkać się z opiekunem, porozmawiać i sprawdzić warunki, w jakich miałby pozostać nasz czworonóg. Ceny takich miejsc są różne i zależą od standardu – 20 – 50 zł.  


  • Pod opieką Petsitera

  Coraz modniejszy staje się petsiter czyli opiekun/ka do zwierząt. Jest to zazwyczaj osoba, która posiada własnego psa, a pod swój dach przyjmuje jednego czworonoga. Oferuje mu warunki panujące w domu i całodobową opiekę. Warto jednak wcześniej umówić się z taką osoba aby ją poznać i zobaczyć, czy oba psy przypadną sobie do gustu. Tym samym możemy ocenić stan psa tej osoby (czy jest zadbany) i podejście do zwierząt. Z pewnością pies pozostawiony u petsitera, będzie czuł się bezpiecznie,  swobodnie, a wraz z kompanem do zabawy, z pewnością nie zdąży zatęsknić. Koszt takiego domowego hotelu to około 30 – 100 zł. Ale czego nie zrobimy dla komfortu swojego milusińskiego…  

  • Smutne schronisko
 
Schroniska także prowadzą swego rodzaju „hotel” dla psów, których właściciele udają się na urlop. Jednakże nie stwarzają dla nich specjalnych warunków, tylko umieszczają w takich samych klatkach, w których mieszkają psy czekające na adopcję. Cena za dobę to około 15zł ale osobiście nie przekazałabym swojego labka w tak smutne miejsce.

Niestety bardzo często słyszymy o porzuconych psach zwłaszcza w okresie wakacyjnym. Ludzie (jeśli można ich tak nazwać) pozbywają się „problemu” zamiast go rozwiązać. Jest szansa, że niektóre psiaki, przy odrobienie szczęścia, znajdą nowy dom i kochającego opiekuna. Niektóre zaś czeka śmierć z wycieńczenia, choroby bądź pod kołami samochodów.Najczęściej jednak trafiają do schroniska, gdzie toczy się walka o nowy dom i nową rodzinę.

Mam nadzieję, że ten artykuł pomoże Wam podczas planowania urlopu. Ja wybieram wakacje z psem, a Wy?